
Dziś po raz kolejny zajrzeliśmy do Muzeum Woli. Tym razem na wystawę Starsza Warszawa przygotowaną wspólnie z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, cyklem wystaw Warszawa w budowie i seniorkami i seniorami warszawskimi. Po wystawie, podobnie jak poprzednio, oprowadzała nas super przewodniczka p. Kasia. Zaczęliśmy od folderu i komiksu na ścianie, komiksu który odtwarza codzienne ścieżki miejskich seniorów: dom, przychodnia, kiosk (w likwidacji), apteka, parking, przystanek autobusowy, przedszkole ... - bardzo zabawny, lekko i humorystycznie pokazane nasze trasy. Zaraz potem pierwsze pytanie jak chcemy nazywać starość? Na tablicy kilka podpowiedzi autorek wystawy, kilka dopisków gości i nasza Irenka też tam dopisała swoją propozycję że starość = dojrzałość.



Pierwsza część wystawy dotyczy działań na rzecz seniorek i seniorów - tych inicjowanych przez miasto stołeczne Warszawa i przez organizacje pozarządowe. Nas zainteresowały bardzo makiety Domu Pomocy Społecznej "Budowlani" (na ul. Ciołka) otwartego w 1976 roku - bardzo pomysłowa ta architektura i różne innowacyjne rozwiązania w środku. Poznajemy historię Uniwersytetów Trzeciego Wieku, inicjatywy Dzielnicy Wola w postaci "ścieżek miejskiej uważności", pomysły ławeczek i innych drobnych elementów ulicznej architektury.












Przechodzimy do innych innowacyjnych rozwiązań i do metody jak te innowacje wprowadzać. Najbardziej zaciekawia nas cohousing - wspólne zamieszkiwanie wprowadzone już z powodzeniem w wielu krajach zachodniej Europy, u nas jeszcze nieśmiało i rzadko praktykowany.



Kolejny etap to ręcznie wykonywane różne aktywności: suknie życia, wyszywanki, lalki, malowane autoportrety i portrety. Każda praca ma swoją autorkę/autora i swoją indywidualną, niepowtarzalną historię. Ale obrus na stole wyszywają wspólnie - autorka pomysłu Ewa Cieniak i goście odwiedzający wystawę.




Kolejny temat wystawy to doświadczanie starości. W jednej z sal dominują prace Elki Krajewskiej i jej mamy Marii, która zaczęła tworzyć po przejściu na emeryturę podpisując się jako KrajM. Obiekty jej autorstwa odzwierciedlają fascynacje oraz problemy: chorobę Alzheimera, tracenie władzy w rękach i możliwości mówienia. Córka włączała się w sztukę Matki. KrajM to również ich wspólne działania i sposób komunikacji Marii i Elki. Ich malowanie i motanka zrobiły na nas ogromne wrażenie.







Kolejny etap wystawy to rzadko poruszana sytuacja opiekunek osób starszych. Przestrzeń osobista opiekunki. Pokój bez drzwi. Bardzo wiele emocji pojawiło się kiedy wspólnie z p. Kasią zaczęliśmy rozmawiać o naszych doświadczeniach związanych z opiekunkami.


Jeden z ostatnich fragmentów wystawy dotyka opieki domowej. Schowane gdzieś za ścianą, w kąciku niezwykłe prace dwojga artystów Zbigniewa Libery "Obrzędy intymne" - wstrząsający filmik z 1984 roku o opiece nad babcią artysty oraz praca Moniki Mamzety "Pieta" która upozował swoją mamę i babcię w pozycji podobnej do przedstawień Matki Bożej opłakującej śmierć Jezusa.





Na koniec wchodzimy do sali "ćwiczeń" - gdzie oglądamy wideo z bezpiecznego upadania - Magda Mosiewicz przygotowała i nagrała taki pokaz jak to bezpiecznie robić. Tomek Kaczor pokazuje treningi boksu metodą bezkontaktową, opracowaną specjalnie dla osób zmagających się z chorobą Parkinsona. Nasza Alicja wypróbowała nawet worek treningowy i rękawice bokserskie. Mieliśmy też okazję zobaczyć kostium z ciężarami, ograniczającym ruchy do ćwiczeń dla osób młodych żeby łatwiej było im zrozumieć ograniczenia ciała jakie z wiekiem czekają każdego z nas. Na koniec wystawy stajemy przed instalacją "wózeczkową" - poświęconą tematowi wstydu pt. "To jest moje życie". Każdy z nas wybiera wózeczek z napisem, który dziś najbardziej mu pasuje.


>

Na koniec dużo pytamy i dyskutujemy. Oklaskami dziękujemy Pani Kasi. ... a potem jeszcze podchodzimy do wielu prac artystów, do opisów na tablicach i uznajemy, że powinniśmy tu nasze dzieci i wnuki przyprowadzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz